sobota, 13 lipca 2013

Rozdział ósmy

http://www.youtube.com/watch?v=5e-ITR9d9PA <- Włącz zanim zaczniesz czytać

~Harry~

Słyszałem, że Zayn i Liam dyskutują o czymś na dole więc postanowiłem zejść do kuchni. Po drodze, na schodach, minąłem mulata, któremu ewidentnie się śpieszyło. Na dole siedział Li i krzyczał na naszego Bad Boya aby się pośpieszył. Sam bardzo się denerwował.
- Gdzie się Wam tak śpieszy? – zapytałem
- Na lotnisko. Nie mam czasu z Tobą gadać bo się spóźnimy. Ogarnij dom. – wyrzucał te słowa ze swoich tak jak z karabinu.
Zastanawiałem się do kogo się oni tak śpieszą  i dlaczego się tak denerwują. Ale nie mam możliwości usłyszeć na moje pytania odpowiedzi bo chłopacy już pojechali. Postanowiłem więc wykonać prośbę a raczej rozkaz Liama i zabrałem się za porządki. Za chwilę z góry zszedł zaspany i głodny Niall. P coś się pytał ale nie słuchałem go tylko kazałem mu aby mi pomógł. Był zły i burczało mu bardzo głośno w brzuchu ale wolał mi się nie sprzeciwiać bo wie, że mógłby o obiedzie zapomnieć nasz łakomczuch. Gdy już posprzątaliśmy to zaczęliśmy robić śniadanie, a raczej ja robiłem a blondyn marudził przy stole czemu się nie pośpieszę. Tak więc zjedliśmy to śniadanie w porze obiadowej, geniusze z nas i poszliśmy się przebrać, a Niall miał jeszcze obudzić naszego marchewkowego kolegę. Po chwili zszedłem na dół aby upichcić jakiś dobry obiadek dla naszego gościa i dla nas oczywiście. Za jakiś czas do kuchni wparował wkurzony Louis.
- Co tu się kurwa dzieje? Wyspać się w dzień wolny nie można? – zaczął krzyczeć
- Po pierwsze nie krzycz, po drugie jedź śniadanie, po trzecie właśnie gotuję obiad więc nie objedz się za bardzo tym śniadaniem, a po czwarte będziemy mieć gościa. – wyjaśniłem z uśmiechem na twarzy
Biedny Lou z wrażenia zakrztusił się kanapką. Gdy już doszedł do siebie zaczął latać po domu jak wariat. Gdy usłyszał, że rozmawiam z Li o naszym tajemniczym gościu uspokoił się.

~Paulina~

Nie mogłam wierzyć w to co widzę. Przede mną stali Zayn i Liam z One Direction. Gdy doszłam już do siebie usłyszałam, że mulat coś do mnie mówi.
- Hej, nie wiem czy mnie pamiętasz. Jestem Zayn, kolega a raczej już były kolega Krzyśka. – na te słowa w moich oczach stanęły łzy ale nie chciałam im tego pokazać – Przyjechałem tu wraz z Liamem bo dowiedziałem się od tego dupka, Krzysztofa, co Ci zrobił. – zakończył swoją wypowiedź i mnie przytulił a ja go odepchnęłam i zaczęłam mówić.
- Jeżeli jesteś tu na polecenie Krzyśka to sobie daruj. Ja do niego nie wrócę, nie po tym co mi zrobił. – w moich oczach stanęły w tym momencie łzy.
Tym razem przytulił mnie Liam i zaczął mówić.
- Nie jesteśmy tu z niczyjego polecenia. Gdy dowiedzieliśmy się co ten bydlak Ci zrobił postanowiliśmy się Tobą zaopiekować. Chcemy Ci pomóc, wpierać Cię w tych trudnych chwilach. – mówił głaszcząc mnie po głowie
- Ale ja nie chcę Wam przeszkadzać . Przecież są jeszcze Harry, Louis i Niall. Co oni sobie pomyślą? – zapytałam niepewnie
- O nic się nie martw. Oni nie mają tu za dużo do gadania.

I nagle naszą rozmowę przerwał…


Proszę, komentujecie. To pomaga w pisaniu ;) Bardzo dziękuję za komentarze pod poprzednim rozdziałem. I mam nadzieję, że rozdział się Wam spodoba. Jeżeli macie jakieś pytania piszcie na http://ask.fm/Paulina931.

czwartek, 11 lipca 2013

WAŻNE

Misiaki mam do Was wielką prośbę. W komentarzach wyrażajcie swoją prawdziwą opinię a to co autorowi miło czytać. Wolę konstruktywną krytykę. Wtedy napiszcie też co mogę w razie czego zmienić. Mam nadzieję, że spełnicie moją prośbę ponieważ myślę, że piszecie to co mi jest miło przeczytać i zaczynam wątpić w moje umiejętności dotyczące pisania. Kolega mi powtarza "Już tak dużo osiągnęłaś, nie poddawaj się". Ale są takie momenty, kiedy dalsze pisanie wydaje mi się bezsensowne i bezcelowe.

Dobra, dosyć tego użalania się nad sobą. Chcę Was na koniec tej notki poinformować że bloga nie zawieszam i nie planuję tego robić. Dla Was dokończę to opowiadanie.

środa, 10 lipca 2013

Rozdział siódmy + rozstrzygnięcie konkursu

Dodałam trzy bohaterki. Znajdziecie je w poście Bohaterowie. 

Ta piosenka http://www.youtube.com/watch?v=kd0aUZIJUSc według mnie pasuje do tego rozdziału ;)

~Liam~

Zszokowało mnie to co Zayn powiedział. Jak można być takim idiotą jak jego przyjaciel.
- Właśnie Zayn. Czy ten cały Krzysiek jest dalej Twoim przyjacielem? – zapytałem
- No chyba bym musiał na głowę upaść żeby pozwolić mu nadal być moim przyjacielem. – odpowiedział Zayn
- To dobrze. Bo taki dupek nie zasługuje na przyjaciół. – wysyczałem przez zaciśnięte zęby      
Biedna ta Paula. Przecież ona jest taka wrażliwa, na pewno się załamała. Oby żadna głupota jej do głowy nie przyszła. I nagle mnie olśniło, przecież możemy jej pomóc.
- Zaaaaaaaayn! – zawołałem – Złaź na dół
- Co się dzieje? Pali się? – odparł wkurzony, że przeszkadzam mu spać
- Sorry, że tak krzyknąłem. Ale olśniło mnie, że możemy pomóc tej dziewczynie – powiedziałem
- No co wymyślił nasz Daddy Direction? – zapytał zaciekawiony
- Czy Ty myślałeś nad tym aby zaopiekować się Pauliną jak znajdzie się w Londynie? – kontynuowałem wypowiedź – Wiesz, mamy jeszcze jeden pokój wolny i jeżeli ona nie miała by się gdzie zatrzymać to może mogłaby u nas. – powiedziałem patrząc z zaciekawieniem na wyraz twarzy mulata
- Myślałem nad tym ale byłem pewien, że się nie zgodzicie. Dlatego nie chciałem poruszać tematu wolnego pokoju. Dzięki stary. Uważam, że to świetny pomysł. Tylko trzeba pogadać z chłopakami  – przytulił mnie Zayn
- I z Pauliną – dorzuciłem gdy szedłem do Louisa

~Paulina~

Dotarłam po godzinnej jeździe na lotnisko. Za pół godziny miała się zacząć odprawa. Usiadłam więc w poczekalni i wyjęłam mój notatnik aby zabić nudę. Zaczęłam pisać słowa piosenki. Gdy już kończyłam usłyszałam komunikat, że zaczęła się już odprawa przez lotem do Londynu. Udałam się więc do odpowiedniej bramki i po sprawdzeniu wszystkiego przez pracowników lotniska dotarłam do samolotu. Miałam miejsce przy przejściu. Obok mnie siedziała jakaś starsza pani, która wylała na siebie chyba pół flakonika perfum. Aby nie czuć tego mdlącego zapachu włożyłam słuchawki do uszu, włączyłam moją ulubioną playlistę i zasnęłam. Za jakiś czas ktoś szturchał mnie w ramię. Była to stewardessa, która oznajmiła mi, że zaraz lądujemy. Schowałam słuchawki do torby, którą miałam przy sobie. Już po chwili znalazłam się na płycie lotniska. Gdy odebrałam bagaż postanowiłam dać rodzicom znać, iż jestem już w Londynie i lot przebiegł bez żadnych komplikacji. Wyjęłam więc telefon i wystukałam na klawiaturze
„Mamo. Właśnie wylądowałam w Londynie. Wszystko jest dobrze. Bardzo za Wami tęsknię. Ucałuj tatę i siostrę. Odezwę się niedługo :* ”

I udałam się w kierunku wyjścia aby opuścić lotnisko. Nagle usłyszałam, że ktoś krzyczy moje imię. Był to…



Tak jak obiecywałam pojawił się rozdział siódmy. Bardzo Was proszę o komentarze. to motywuje do dalszej pracy ;) I jeżeli macie jakieś pytanie to zadajcie je na http://ask.fm/Paulina931 :)

Rozstrzygnięcie Konkursu

Dostałam opisy 3 dziewczyn. I dla wszystkich znajdzie się miejsce w tym opowiadaniu. Tak więc proszę autorki zwycięskich pomysłów o podanie adresu/adresów bloga/blogów, które jako nagrodę mam reklamować przez 2 tygodnie

wtorek, 9 lipca 2013

Libster Award

Blog ten został nominowany do Libster Award przez bloga  http://we-can-never-be-together.blogspot.com/.

1. Jak masz na imię i ile masz lat?
1. Mam na imię Paulina i mam 19 lat.
2. Co skłoniło cię do założenia bloga?

2. Moją pasją jest pisanie i chciałam się z kimś tym podzielić ;)
3. Skąd pomysł na fabułę?
3. Fabuła to wytwór mojej wyobraźni
.4. Czy ktoś pomaga ci w prowadzeniu bloga?
4 Nikt mi nie pomaga w prowadzeniu bloga.
5. Jaka jest twoja pasja?
5. Pisanie, fotografia, rysunek
6. Czym jest dla ciebie twój blog?
6. Mój blog jest dla mnie miejscem gdzie mogę się podzielić moją twórczością, chwilą oderwania od codzienności. Daje mi on sporo szczęścia ;)
7. Czy kiedyś prowadziłaś już bloga?
7. Nie, jest to mój pierwszy blog.
8. Co jest twoją inspiracją?
8. Moją inspiracją zazwyczaj jest twórczość innych ludzi w bardzo ogólnym znaczeniu
9. Jakie blogi najczęściej czytasz?
9. Regularnie czytam 59 blogów i nie będę ich tutaj wypisywać ;)
10. Kto jest twoim idolem?
10. Tak w życiu moimi idolami są dziadkowie. A z gwiazd zapewne One Direction i Honey.
11. Jak myślisz, co da ci ta nominacja? 
11. Mam nadzieję, że dzięki tej nominacji zdobędę nowych czytelników.

Ja nikogo nie nominuję. 

niedziela, 7 lipca 2013

Rozdział szósty

Ważne. Rozdział szósty został dodany wcześniej niż rozdział piąty. Zauważyłam ten błąd dopiero dziś i bardzo Was za to przepraszam. Teraz już wszystko jest dobrze. A nowym rozdziałem jest rozdział piąty. Za całe zamieszanie jeszcze raz Was przepraszam. 



~Krzysztof~

Poszedłem do klubu bo chciałem odreagować. Spotkałem tam przyjaciół mojej byłej dziewczyny. Zaczęli na mnie krzyczeć, mówić, mi, że co ja sobie wyobrażam, iż zdradziłem taką wspaniałą osobę. Tłumaczyli mi, że powinienem cierpieć teraz tak jak ona. W końcu się wkurzyłem
- Nie bierzcie mnie za jakiegoś idiotę. Wiem, że wszystko bezpowrotnie zniszczyłem. Zraniłem najważniejszą osobę w moim życie i też cierpię. Bardzo mi jej brakuję ale nie dam rady cofnąć czasu. – powiedziałem
Oni zmieszani tym co wygłosiłem przed chwilą odeszli ode mnie. A ja się popłakałem jak małe dziecko. Poszedłem na zewnątrz aby się uspokoić. Gdy tak już się stało wróciłem do klubu, wypiłem trochę i gdy już byłem nieźle wstawiony podążyłem w stronę domu. Na mojej drodze spotkałem tyle szczęśliwych par. To mnie dobiło. Gdy wróciłem do domu moi bracia coś do mnie mówili, ale ja ich nie słuchałem. Położyłem się na łóżku, przytuliłem ramkę z moim i Pauliny zdjęciem i ze łzami w oczach zasnąłem.

~Zayn~

Ale mnie wkurzył ten dupek. Jak on mógł zranić tak wspaniałą dziewczynę jaką jest Paula. Zszedłem na dół taki zły o mało nie przewracając się na schodach. Podszedłem do barku bo musiałem się napić. W kuchni przebywał Harry, który od razu zauważył, że coś jest nie tak.
- Co się stało? Coś z Perrie? – zapytał Hazza
- To nie chodzi o Perrie. Zawołaj wszystkich, żeby zeszli do salonu. Opowiem Wam wszystko od razu bo jest to bardzo przykre. – odpowiedziałem
Gdy znaleźliśmy się wszyscy w salonie zacząłem znowu mówić
- Tylko nie przerywajcie mi, OK?  - chłopcy kiwnęli głową na znak, że się zgadzają  – Tak więc, pamiętacie jak opowiadałem Wam o moim przyjacielu Krzyśku. I on ma wróć miał dziewczynę Paulinę. Taką śliczną brunetkę. Pokazywałem ją Wam kiedyś na zdjęciach. On ją zdradził i to z jej najlepszą przyjaciółką. Ona teraz załamana chce zamieszkać w Londynie. Dlatego się wkurzyłem. – zakończyłem moją wypowiedź.
- Nie dziwię Ci się. – zaczął mówić Liam – Czy myślałeś nad tym aby…



Skomentujcie. Dzięki komentarzom o wiele lepiej się pisze ;) Mam nadzieję, że rozdział się Wam spodoba. Kolejny rozdział ukaże się w środę. Wtedy też podam wyniki konkursu na bohaterów. 

I jeżeli macie jakieś pytania, prośby lub chcecie zareklamować swojego bloga to piszcie w komentarzach ;) 

środa, 3 lipca 2013

WAŻNE

Doszłam do wniosku, że w tym opowiadaniu muszą się pojawić jeszcze dwie dziewczyny (imprezowiczki), które sporo namieszają w życiu bohaterów. Dlatego mam do Was prośbę. Napiszcie w komentarzach swoje pomysły na te bohaterki. Opis ten powinien zawierać wygląd, cechy charakteru, imię itp.
Wybiorę z tego dwa opisy, które najbardziej mi się spodobają. A nagrodą dla autora/autorów zwycięskich opisów jest reklamowanie jego bloga/blogów przez 2 tygodnie. 

A kolejny rozdział powinien pojawić się dopiero w niedzielę. Przepraszam, że tak późno ale jestem chora i wena mnie opuściła.

poniedziałek, 1 lipca 2013

Rozdział piąty

~Paulina~

Czekali tam na mnie znajomi i sąsiedzi. No tak, mama musiała wszystkim rozpowiedzieć, że wyjeżdżam. Nie mam jej tego za złe, ale mogła mnie uprzedzić, zostawiłabym więcej czasu na pożegnanie się z tymi wariatami. Przytulali i dawali całusa w policzek wszyscy po kolei. Zaczynając od znajomych z liceum, poprzez bardzo dobrych kolegów kończąc na sąsiadach. Niektórzy dali mi prezenty, niektórzy płakali tak jak ja pod koniec pożegnań. Przed wyjściem z domu pożegnałam się z mamą, tatą i siostrą. Obiecałam im, że będę o nich zawsze pamiętać, że będę przyjeżdżać, dzwonić i podczas tej przemowy się rozpłakałam na dobre. Uciekłam do łazienki, żeby poprawić makijaż, schowałam telefon do kieszeni w spodniach, przytuliłam rodzinkę jeszcze raz i wyszłam. Na zewnątrz czekała już na mnie taksówka.

~Krzysztof~

Widziałem jak schodzą się ludzie do jej domu. Ja nie miałem odwagi iść do niej i się pożegnać. Po pewnym czasie ta sama grupka znajomych i sąsiadów opuściła posiadłość rodziców mojej byłej dziewczyny. Ona sama za jakiś czas wyszła z domu kierując się w stronie taksówki. To już koniec, nie zobaczę jej więcej. Moje życie bez Pauliny nie ma sensu. Ale nie wolno mi się nad sobą użalać, to ja to zniszczyłem. Więc teraz muszę się pozbierać i zakochać w kimś na nowo. Przeglądałem właśnie mój telefon i zadzwonił mój przyjaciel.
- Cześć stary. Co tak się nie odzywasz? O najlepszym kumplu zapomniałeś? –powiedział
- Cześć Zayn. Nie zapomniałem o Tobie. – tutaj mój głos zaczął się łamać – Wiesz co, jestem dupkiem.
- Co Ty gadasz? Co się stało? – zapytał wyraźnie zmartwiony
- Ja…zdradziłem Paulinę z jej najlepszą przyjaciółką – powiedziałem to w końcu – I ona nie chce mnie znać. 
- I Ty się kurwa dziwisz? Jak można tak? Miałeś największy skarb przy sobie i zdradziłeś ją z jej przyjaciółką. Jesteś dupa a nie facet. - wykrzyczał wkurzony do telefonu
- Nie dziwie się. Zniszczyłem wszystko co miałem najlepszego w życiu…jeszcze dowiedziałem się, że Paula wyjeżdża a raczej już wyjechała do Londynu. Zayn, powiedz mi, co ja mam robić? – wydukałem
- Zrobiłeś już wystarczająco dużo. Ja z nią jakoś pogadam. Ale nie myśl, że będę Ci dupę ratował i błagał ją żeby do Ciebie wróciła. – mówił cały czas zły - Zrobię wręcz przeciwnie. Pomogę jej o Tobie zapomnieć, tak jak Ty zapomniałeś o mnie. – zakończył naszą rozmowę.

Aby odreagować stres postanowiłem iść do klubu, żeby się upić. Spotkałem tam…


Dziękuję za wszystkie komentarze pod czwartym rozdziałem. Cieszę się, że opowiadanie się Wam spodobało ;)